Akademia, a to heca, każde dziecko ją poleca!

Władze uczelni, pracownicy i studenci Społecznej Akademii Nauk w Tarnobrzegu widzą potrzebę ustawicznej edukacji, zaczynającej się już od żłobka. Akcja „Akademia, a to heca, każde dziecko ją poleca” jest próbą nawiązania kontaktów z rozpoczynającym edukację młodym człowiekiem.

To niecodzienne partnerstwo ma pokazać, że należy dbać o przyszłość młodego pokolenia i ukazywać mu od najmłodszych lat świat i ludzi, rozwijając tym samym jego potrzeby poznawcze. Pochylenie się nad małym dzieckiem przypomni, jak wiele trudu trzeba włożyć w wychowanie człowieka.

Powszechna opinia, że żłobek to zło konieczne odchodzi w niepamięć i bardo dobrze. Wielu rodziców zastanawia się nad wysłaniem swojego dziecka do żłobka, rozważając wady i zalety takiej placówki. Warto zauważyć, że wiele opinii o tej placówce opiera się na zaszłościach, plotkach i zupełnie błędnych założeniach, które sprawiają, że rodzice podchodzą do sprawy z dozą ostrożności i niepotrzebnym sceptycyzmem.

Przychodzi moment, gdy opiekunowie muszą dokonać wyboru, czy powierzyć opiekę nad dzieckiem babci, niani czy posłać swoją pociechę do żłobka. Każda z tych form opieki nad dzieckiem, gdy sami nie możemy się nim zająć, ma swoje wady i zalety. Rodzice, którzy powierzają swoje maluchy babciom lub nianiom wydają na ten temat dobre opinie. Co jednak traci dziecko, które nie chodzi do żłobka?

Żłobek to miejsce, gdzie dziecko nawiązuje kontakt z rówieśnikami, uczy się współpracy w grupie, staje się otwarte i walczy o siebie. Dziecko w żłobku uczy się norm, zasad, samodzielności i pokonywania trudności. Uczy się systematyczności i wypracowuje rytuał dnia codziennego, rozwija się manualnie. Dzieci w grupie rówieśników mają różnorodne doświadczenia, których nie miałyby możliwości poznać poza żłobkiem. Placówki takie jak żłobki są zobligowane do tworzenia planów pracy, zgodnych ze specyfiką rozwoju dziecka oraz dostosowane do wieku. Wprowadzanie na zajęciach żłobkowych metody integracji sensorycznej pozwala dzieciom poznawać otaczający świat przez różne zmysły. Dzieci są pod opieką wykwalifikowanych osób – opiekunek (nazywanych często przez dzieci ciociami), pielęgniarek, psychologów, logopedów, co daje możliwość szybkiego zdiagnozowania pojawiających się, ewentualnych problemów w rozwoju czy też zdrowiu dziecka. Żłobkowe ciocie mają dla dzieci wiele serca, przytulają, pocieszają kiedy trzeba, wycierają zapłakany nosek. Dziecko zawsze może liczyć na dodatkową porcję jedzenia, które lubi. Żłobek jest też stosunkowo tanią formą opieki, z pewnością tańszą niż opiekunka.

Wadami opieki żłobkowej są infekcje, przejmowanie złych nawyków od innych dzieci, ograniczona ilość miejsc czy ograniczenie indywidualnej opieki.

Najnowsze badania dowodzą, że dzieci które przebywały w żłobku radzą sobie lepiej w przedszkolu i szkole, są bardziej rozwinięte emocjonalnie i społecznie, są odporne w kolejnych latach życia. Zaobserwowano także podwyższone zdolności lingwistyczne. Warunkiem jest wykwalifikowana kadra.

Warto wspomnieć też o rodzicach żłobkowych dzieci. Mają oni możliwość konsultacji, porozmawiania o swoich pociechach, wymiany doświadczeń, mogą opowiedzieć o swoich trudnościach wychowawczych i zwierzyć się z problemów. Nie wolno zapominać, że rodzice mają prawo do wewnętrznej równowagi, odpoczynku i szczęścia. Wypoczęci i realizujący się rodzice to szczęśliwi rodzice. A szczęśliwi rodzice to szczęśliwe dziecko. Opieka nad dzieckiem jest często trudna i czasem bywa frustrująca.

Żłobek jest miejscem, gdzie grupa ludzi pracuje dla grupy dzieci. Dzięki temu maluchy mają pięć pełnowartościowych i zbilansowanych posiłków, pracują manualnie, uczą się piosenek i angielskiego, tańczą czy majsterkują. Są myte, przebierane i usypiane. Personel pierze, prasuje, sprząta i naprawia, jak zachodzi taka potrzeba. Wszystko działa jak sprawnie działający mechanizm, rozwiązany logistycznie, zorganizowany na najwyższym poziomie.

– Największą nagrodą dla nas są szczęśliwe dzieci i zadowoleni rodzice, co daje moc, aby dawać dzieciom wszystko co najlepsze: miłość, szacunek i mądrość. Mamy wiele fajnych pomysłów, łączymy siły z wieloma instytucjami i ludźmi, którzy chcą, tak jak my zrealizować te pomysły i w ten wyjątkowy sposób służyć rozwojowi dziecka – powiedziała Monika Rydzik, opiekunka ze Żłobka Miejskiego nr 2. – Narodził się pomysł aby rozpocząć współpracę naszego żłobka z tarnobrzeską Społeczną Akademią Nauk z korzyścią dla najmłodszego, edukującego się pokolenia z naszej placówki. Zamierzamy kontynuować tego rodzaju edukację, opartą na współpracy z ciekawymi ludźmi i społecznościami naszego miasta. U nas w żłobku działo się, dzieje i będzie dziać – dodaje, pełna entuzjazmu i energii uśmiechnięta pani Monika.

Pomysłodawcami projektu „Akademia, a to heca, każde dziecko ją poleca” kierowała myśl, że „nigdy nie jest za wcześnie i za późno na naukę”. Jedna z najmłodszych dyscyplin naukowych – neurodydaktyka, wskazuje na potrzebę aktywizacji człowieka przez doświadczenie, dzieci bowiem bardziej rozumieją świat jak dotkną, spróbują, posmakują. Nauczanie i wychowanie przyjazne mózgowi wykorzystuje jego silne strony. Należy pozwolić na rozwijanie ciekawości poznawczej w każdym wieku. Ludzie z natury są ciekawi świata i chcą go rozumieć. Wszystko co nowe, nieznane, tajemnicze, przyciąga uwagę, warunkiem tego jednak jest przyjazna i bezpieczna atmosfera. Już  starożytni wiedzieli: „Nauczać to rozniecać ogień, a nie napełniać puste wiadro”.

Dnia 22 listopada 2019 roku w tarnobrzeskim Żłobku nr 2 odbyło się spotkanie w ramach akcji pn. „Akademia, a to heca, każde dziecko ją poleca”, która została zorganizowana przy udziale Społecznej Akademii Nauk w Tarnobrzegu. W tym dniu przyszli do placówki, do dzieci wyjątkowi goście, odziani w odświętne, niebiesko-granatowe szaty. Był śród nich Prodziekan SAN w Tarnobrzegu, w pełnym umundurowaniu. Maluchy z ciekawością podchodziły do nowo przybyłych gości, którzy obdarowali je drobnymi upominkami.

Tą wizytą przedstawiciele uczelni oraz pracownicy żłobka chcieli zwrócić szczególną uwagę na edukację już od najmłodszych lat. Edukacja będzie tutaj swoistym spoiwem łączącym te dwie placówki. Żłobek jest pierwszym etapem, w którym pojawia się u dzieci potrzeba poznawania. Będzie się ona rozwijała w kolejnych latach kształcenia. W dobie gospodarki opartej na wiedzy, uczelnia powinna być tym ogniwem docelowym, który kształci na wszystkich etapach dorosłego życia. Jedno jest pewne – dzieci są naszą przyszłością. Pomóżmy im ją zaplanować, edukując możliwie jak najwcześniej, we właściwym dla nich momencie.

Fot. Monika Rydzik

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *