Bo najważniejszy jest Tarnobrzeg!

Tarnobrzeg to moja mała ojczyzna. Tutaj się urodziłem, zamieszkałem po studiach, tutaj pracuję i pewnie tutaj zostanę na zawsze.

Dlaczego tak dziwnie zaczynam?

W ubiegłym tygodniu zadzwoniła do mnie znajoma z fantastyczną informacją. Krzysztof Michalski  z Tarnobrzega wygrał największy konkurs smyczkowy świata dla muzyków do 18 roku życia, Johansen International Competition w Waszyngtonie! Popatrz nasz młody człowiek, będziemy o nim pamiętali, przed nim sława – mówiła znajoma. Pomyślałem – a jak go wsparliśmy w Tarnobrzegu? Potem rozmowa brzmiała już mniej optymistycznie. Młodzi ludzie uciekają stąd, ruszają do dużych miast, na studia, potem do pracy. Już nigdy nie chcą tutaj wrócić! Wstydzą się swojego miasta, nie przyznają się gdzie się urodzili! Co zrobić, abyśmy tych młodych ludzi mogli zachęcić do powrotu?

Kilka miesięcy temu rozmawiałem z grupką jeszcze młodych, ale już pracujących absolwentów kilku tarnobrzeskich szkół. Pracują zwykle w dużych miastach. Chcieliby wrócić! Dla nich Tarnobrzeg to spokojne, przyjemne miasto. Tu wszędzie jest blisko, korki to 5 minut w samochodzie, szkoły są przyjazne, ludzie sympatyczni. Wie pan tutaj są nasi rodzice, bliscy – zwierzali się.

Dlaczego więc nie wracają?

Jest kilka problemów o których mówią. Oferta naszego miasta jest dla nich zbyt uboga. Czasami potrzebują wsparcia gminy, mają pomysły. W Tarnobrzegu jest taniej założyć biznes, ale brakuje „zielonego światła” władz. Wielkie miasta nie dają im szans na rozwinięcie skrzydeł, dlatego mogliby zrobić to w swoim rodzinnym mieście. Proszę pana, z mojego punktu widzenia najlepiej jest wyjechać – mówi młody człowiek – zdobyć wykształcenie, trochę pieniędzy, wrócić i założyć coś własnego. To nie jest prawda, że u nas jest trudniej, że ludzie zazdroszczą, to mity. Często przeciwnie, niech pan popatrzy, tu padła pewna nazwa, jak ludzie im kibicują, jak trzymają kciuki żeby się udało – dodaje.

Ci młodzi ludzie zwrócili też uwagę na brak dostępu do kultury i rozrywki. Chodzi pan do naszego kina? Ile razy w roku? A teatr, dom kultury? – pytają. W dużych miastach dostęp jest nieporównywalny. Mają do wyboru wiele ofert, ale na moje pytanie kiedy ostatnio był w filharmonii czy w teatrze, nabierają wody w usta. Kolejny mit? Dostęp – tak, uczestnictwo – nie?

Ale wróćmy do początku. Jak tych młodych ludzi zachęcić?

Moim zdaniem, jak zawsze potrzebna jest jednolita polityka wobec wszystkich, podkreślam, wszystkich grup. Jednolita strategia włączająca do działania każdego mieszkańca miasta. Z perspektywy samorządu miasta takiego jak Tarnobrzeg, młodzi ludzie powinni stać się podmiotem kształtowania polityki lokalnej. Warto inwestować  środki w tworzenie strategii na rzecz młodzieży, tej w wieku szkolnym i tej, która zdobyła kapitał – wykształcenie. Firmy działające w Specjalnej Strefie Ekonomicznej powinny zachęcać stanowiskami pracy i zarobkami nieodbiegającym od średnich w regionie, a nawet w kraju. Młodzi ludzie powinni stać się naturalnymi beneficjentami oddziaływania samorządu i otoczenia biznesu. Powinno się im opłacać być młodym, wykształconym człowiekiem, który pozostaje lub wraca do rodzinnego miasta, aby tu kontynuować swoje życie i karierę. W ramach tej polityki lokalnej warto zaangażować również seniorów, którzy już w Tarnobrzegu są mocno zaktywizowani. To powinna być grupa wsparcia dla młodych.

Mitem według mnie jest problem kultury, dostępności, poziomu. Warto rozglądnąć się za środkami zewnętrznymi na kulturę, które są często w zasięgu ręki. Przykłady wielu miejscowości pokazują, że nawet małe miasteczka mogą mieć festiwale na poziomie europejskim.  Może o takim pomyśle będzie okazja napisać w kolejnym numerze  TTŻ?

Należy rozpocząć tarnobrzeską dyskusję nad taką strategią, polityką. Trzeba wreszcie pomyśleć o przyszłości naszego miasta. Wiem, łatwo jest krytykować, łatwo osądzać, trudno coś zmienić, zaproponować, stworzyć obraz mojego miasta za lat 5, 15, 25, ale to chyba ostatni dzwonek.

Ja tu zostałem i gdybym miał wybrać jeszcze raz, postąpiłbym tak samo! Bo dla mnie najważniejszy jest Tarnobrzeg!

Dariusz Bożek

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *