Browar Tarnobrzeg – nowa fala w starych murach

Początki

W 2016 roku, w czerwcu, przy tryskającym iskrami ognisku gdzieś pośród pól między Tarnobrzegiem a Stalami, spotkało się trzech miłośników piwa. Wspominali miniony rok i świeżo objawioną w Polsce rewolucję piwną pobudzając wspomnienia złotym trunkiem, który bynajmniej nie należał do tych koncernowych. Rozmawiali o warszawskim świecie wielkich korporacji, o pogoni za pieniądzem, o ich pierwotnych wyobrażeniach o pracy na międzynarodowych projektach, które skrupulatnie i skutecznie zweryfikował upływ lat, o doświadczeniach zdobytych w podjętych inicjatywach osobistych lub biznesowych. W tym wszystkim, pomimo prób – nie odnajdywali upragnionej samorealizacji.

Spotkanie to było jednak tylko pretekstem do podjęcia dawno wyczekiwanej decyzji, która popchnęła ich do działania. To właśnie tego wieczoru postanowili przywrócić Tarnobrzegowi jego dawną wizytówkę, w nowej, świeżej odsłonie. Postanowili uruchomić Browar Tarnobrzeg. Browar, który dołączy do piwnej rewolucji w Polsce, a z całym jego historycznym dorobkiem i tradycjami, uplasuje się w czołówce polskiego rzemieślniczego piwowarstwa.

Takich dwóch jak nas trzech nie było ani jednego

Od marzenia do realizacji droga jednak długa i nieusłana różami. Uruchomienie browaru to nie taka prosta sprawa, jak niektórym mogłoby się wydawać. Nie przy takiej skali, jaką założyło sobie tych trzech śmiałków. Jest to ogromne, wymagające interdyscyplinarnej wiedzy przedsięwzięcie. Szczęśliwie połączenie charakterów, wiedzy i umiejętności zaowocowało wysoce produktywną mieszanką.

Rafał Ruszkiewicz – pochodzi z Nowej Dęby. Od zawsze związany był z regionem i lokalną społecznością. Doświadczenia zdobywał w warszawskich firmach. Obecnie zarządza procesami zakupowymi w jednym z koncernów zbrojeniowych. Człowiek pełen życiowej pasji, nieostudzonego optymizmu, a przy tym wszystkim skrupulatny negocjator oraz zwolennik doskonałej kuchni i smaków. Obecnie mieszka w Tarnobrzegu i wielce ceni sobie zalety małego miasta. Po godzinach miłośnik sportów zimowych, piłki nożnej – a od niedawna także adept żeglarstwa.

Michał Wójcik – pochodzi z Rawy Mazowieckiej, ale to Podkarpacie podbiło jego serce. Pracował w jednostkach administracji publicznej oraz międzynarodowej korporacji IT jako analityk. Z zamiłowania piwowar domowy, choć o tej historii ciut dalej, ponieważ stanowi trzon historii Browaru Tarnobrzeg. Michał to odkryty talent piwowarski, Krzysztof Kolumb oceanów pełnych piwnych smaków, dobijający zawsze do tego właściwego brzegu. Pasjonat podróży dalekich rubieży – głębokiej Azji oraz wierny miłośnik muzyki funk.

Kamil Burdzy – rodowity tarnobrzeżanin i podobnie jak pozostali wspólnicy, doświadczenia zbierał w międzynarodowych korporacjach w branżach IT, telco, banking, logistyka. Manager projektów zmiany i restrukturyzacji spółek. Wizjoner i konceptualista przekuwający wiedzę w czyn. Start-up’owy aktywista, praktyk.  Miłośnik teatru, awanturniczego podróżowania oraz sportów wodnych.

Poradzę sobie sam!

Jak zatem powstaje browar? W dostępnych powszechnie źródłach nie brakuje informacji o formalnościach oraz technologii, ale kluczem do sukcesu jest praktyka. W tym miejscu należy sięgnąć do historii Michała. W 2015 roku po raz pierwszy spróbował piwa rzemieślniczego. Zaznaczmy, że piwo rzemieślnicze odznacza się ogromnym bogactwem i różnorodnością smaków i aromatów. Posmakować browaru rzemieślniczego to jak odkryć piwo na nowo. Doznania degustacyjne są wielce dalekie od koncernowych odpowiedników. Michał tak zafascynował się piwem rzemieślniczym oraz kakofonią smaków, jakie oferuje, że postanowił sam poeksperymentować z domową produkcją. Z relacji żony wiemy, że ze względu na zajmujące wszelkie dostępne miejsce warki, mieszkanie przypominało prawdziwy browar – brakowało tylko linii do butelkowania.

Michał zgłębiał tajniki nie tylko warzenia i odkrywania różnych smaków, ale i procesu produkcji. Liczne wizyty w browarach, rozmowy z browarnikami i technologami stopniowo poszerzały jego wiedzę, jednak przełom nadszedł w 2017 roku. Wtedy to wystartował w Kuźni Piwowarów – ogólnopolskim konkursie piw rzemieślniczych i jak nietrudno się domyślić – jego piwo wygrało bezapelacyjnie w swojej kategorii. Nagrodą było warzenie całej warki według swojej receptury w prawdziwym browarze (Browar Jan Olbracht w Piotrkowie Trybunalskim), a jego dystrybucja miała zasięg ogólnopolski.

W ten oto sposób w większości sklepów w Polsce znalazło się piwo według receptury Michała, na długo przed uruchomieniem Browaru Tarnobrzeg. Poprzeczka została postawiona wysoko! Tu koło się zamyka – doświadczenie, jakie zdobył w kilkumiesięcznym procesie produkcji, warzenia, przygotowania i dystrybucji były nieocenione i pozwoliło przygotować przedsięwzięcie od strony technologicznej. Wspólnicy sami skonstruowali linię produkcyjną na podstawie najlepszych branżowych praktyki oraz wielu nowatorskich rozwiązań.

Odrobione lekcje

Browar Tarnobrzeg to coś więcej niż tylko nazwa i piwo. Browar Tarnobrzeg to historia miasta i regionu. To atmosfera i historyczna retrospekcja w nowych szatach. To emocje, jakie budzi przedsięwzięcie wśród mieszkańców, którzy po wielu latach znów będą mieli swój browar. To również nadzieja dla tych wszystkich, którzy tracą wiarę w rozwój miasta. Wspólnicy odrobili lekcje historii, które nie ograniczyły się do wizyty w tarnobrzeskim muzeum. Pomimo jego pokaźnego dorobku, informacji dotyczących browaru było niewiele. Po prywatnym śledztwie ich ciekawość pomogły dopiero zaspokoić zasoby archiwum Rodziny Tarnowskich znajdujące się na krakowskim Wawelu, w których zachował się pokaźny zbiór informacji, dokumentów, a nawet korespondencji takiej jak np. telegramy hrabiego korespondującego z austriackimi bankierami, dotyczące współpracy biznesowej w ramach dawnego browaru.

Dla wspólników to bogactwo kulturowe jest bardzo istotne, podobnie jak chęć szerzenia tych informacji, edukowania i budowania świadomości mieszkańców nie tylko w Tarnobrzegu, ale także znacznie dalej – o dorobku miasta i jego walorach dowie się Polska. Można by powiedzieć, że ambicja to czwarty wspólnik tego przedsięwzięcia.

Coraz bliżej…

Browar Tarnobrzeg znajduje się w tym samym miejscu, w którym oryginalnie został wzniesiony przed laty. Jego obecny kształt stanowią stary gmach i ogromne podziemne lochy przy ulicy Jachowicza w Tarnobrzegu. Te same mury, które niegdyś oglądały proces wysładzania, warzenia, fermentacji i leżakowania, dzisiaj oglądają remont i przygotowanie lokalu do przedsięwzięcia. Wspomniane wnętrza są wspaniałe w swej prostocie i prawdzie ówczesnego budownictwa – aż czuć ich historię… wystarczy krótki spacer, by zniknęły jakiekolwiek wątpliwości, że przeznaczeniem tego miejsca może być tylko browar, a dreszcz wywołany stale utrzymującą się w lochach temperaturą 16 stopni Celsjusza tylko to potwierdza.

Do rzeczy – piwo

Browar Tarnobrzeg nie będzie browarem, który stawia na ilość – ten browar będzie stawiał na jakość. Naturalny, tradycyjny proces produkcji, odpowiedni czas fermentacji i leżakowania, pieczołowicie dobrane rodzaje słodów i chmieli, lokalnych oraz z najdalszych zakątków świata dających jedyny i niepowtarzalny smak i aromat, a nawet stopień twardości wody i parametry zmineralizowania – to jedynie część kluczowych elementów tworzących finalnie ten produkt. Wspólnicy zadbali o każdy detal.

Kluczem w temacie złotego trunku jest zrozumienie, że piwo nie dzieli się tylko na jasne i ciemne. Piwo to niezliczone możliwości kreowania odcieni, gamy smaków i aromatów. Ludzie przyzwyczajeni są do piw jasnych dolnej fermentacji – zwanych Lagerami (dla Lagera proces fermentacji przechodzi w temperaturze 8-12 stopni Celsjusza, a leżakowanie zwane „lagerowaniem” nawet w okolicach 0 stopni Celsjusza). Piwa koncernowe są z premedytacją pozbawione smaku i zapachu, aby w odczuciu były jak najbardziej zbliżone do wody. Jeżeli ktoś mówi, że nie lubi piwa, to oznacza, że nie próbował „prawdziwego” piwa, a smak kojarzy mu się jedynie z powszechnym „eurolagerem”, a przecież na świecie jest ponad 100 gatunków piwa.

Prawdziwa zabawa zaczyna się przy piwach górnej fermentacji. Górna fermentacja zachodzi w przedziale temperatur 16-24 stopni Celsjusza, ale i od tej reguły są wyjątki. Dzięki górnej fermentacji piwo fermentowane w 19-21 stopniach Celsjusza, daje posmak kwiatów, owoców i przypraw. Dodatkowo przy użyciu chmielu pochodzącego z Ameryki, Australii, czy Nowej Zelandii, nazywanego „nowofalowym”, można uzyskać zapach i smak owoców tropikalnych taki jak grejpfrut, mango, marakuja. I to wszystko bez dodawania owoców! Liczba kombinacji i wariacji na ten temat ograniczona jest tylko wyobraźnią. No cóż, wyobraźnia piwowarów z Browaru Tarnobrzeg do skromnych nie należy…

Oczywiście w tym szaleństwie jest metoda – Browar Tarnobrzeg produkować będzie piwa dla każdego smakosza – od klasycznych, pszenicznych, po podwójnie nachmielone India Pale Ale, a jeśli ta nazwa nie jest Wam znana – bez obaw – naturalna ciekawość szybko będzie zaspokojona.

Rozruch

Uruchomienie Browaru Tarnobrzeg przewidziane jest na 2018 rok. Piwowarzy nie zdradzają konkretnej daty, jednak hasło „Już wkrótce” jest w pełni wiążące i optymalne w nomenklaturze budowlanej. Browar Tarnobrzeg to browar każdego mieszkańca podkarpackiego regionu. Wszyscy czekają na nową, piwną falę, która zgodnie z mottem browaru zaleje stare mury.

To, co można powiedzieć już teraz to fakt, że niesamowity optymizm, ambicja i niestrudzona postawa Rafała, Michała i Kamila zwiastuje, że już wkrótce miasto Tarnobrzeg oraz region pobudzi się do działania, a społeczność uwierzy w moc do uruchamiania nowych projektów społecznych, kulturalnych i gospodarczych. Będziemy bacznie śledzić dalsze działania i rozwój Browaru Tarnobrzeg.

Kamil Burdzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *