Chrońmy dzieci przed dopalaczami

Warto wrócić do tematu, którym przez pewien czas żyła cała Polska, a który niestety nie milknie, a wręcz okresowo przybiera na sile. Sprawa dotyczy dopalaczy.

Warto temat nagłaśniać, aby w maksymalny sposób ochronić głównie dzieci i młodzież przed zgubnymi skutkami sięgania po środki odurzające i psychoaktywne. Ważne jest to, aby stale informować i edukować czym są dopalacze, narkotyki, jak się przed nimi ochronić i gdzie szukać pomocy.

Dopalacze jest to potoczna nazwa rożnego rodzaju produktów zawierających substancje psychoaktywne. W odróżnieniu od narkotyków dopalacze są wyjątkowo niebezpieczne, ze względu na znikomą wiedzę na temat substancji w nich zawartych. „Producenci” dopalaczy prześcigają się w coraz bardziej wyrafinowanych mieszankach różnego typu produktów zawartych w dopalaczach. Nierzadko można spotkać domieszki środków do czyszczenia toalet lub udrażniających rury kanalizacyjne. Skoro rodzaj użytych części składowych pozostaje niezbadany, występuje ogromna trudność w pomocy osobie będącej pod wpływem dopalaczy, bowiem brak jest możliwości postawienia trafnej diagnozy medycznej.

Szokujący również może być fakt, że niewystarczająca jest wiedza na temat tego, jakie reakcje mogą wywołać dopalacze na poszczególnych konsumentów. Ciężkie zatrucia dopalaczami w tym roku doprowadziły do szeregu zgonów osób używających tychże środków.  W mediach społecznościowych co rusz można spotkać filmiki z nagraniami osób ”dziwnie” i niebezpiecznie zachowujących się, a będących najprawdopodobniej pod wpływem tychże substancji. Stosunkowa łatwość w dostępie oraz szybkość działania dopalaczy powoduje wciąż duże zainteresowanie młodych ludzi i chęć spróbowania.

W przeciwieństwie do narkotyków pierwsza reakcja może pojawiać się już w około 30-40 sekund od zażycia dopalaczy. Z reguły jest to bardzo intensywne działanie, choć krótsze od klasycznych narkotyków. Reakcje organizmu mogą być bardzo różne i jest to indywidualna sprawa. Najczęściej występują halucynacje wzrokowo słuchowe, przekrwienie gałek ocznych, brak apetytu, rozdrażnienie, podwyższenie ciśnienia.

Skoro działanie jest krótsze, a doznania bardziej intensywne, w bardzo krótkim czasie może dojść, zwłaszcza u młodych ludzi do całkowitego uzależnienia od tychże substancji psychoaktywnych.

Problem dopalaczy i ich dostępności wymaga zdecydowanych uregulowań prawnych. Rząd przyjął projekt nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii i ustawy o Państwowej Inspekcji Sanitarnej, przedłożony przez Ministra Zdrowia. Najważniejsza zmiana to traktowanie dopalaczy jak narkotyków i wprowadzenie kar za ich posiadanie. Nowe przepisy weszły w życie 1 listopada 2018.

Upowszechnianie wiedzy o dopalaczach i edukowanie społeczeństwa w tym temacie jest ważne również z punktu widzenia szybkiej pomocy osobom stosującym dopalacze.

Co zatem robić, jeśli spotkamy osobę, co do której mamy podejrzenie, że znajduje się pod wpływem dopalaczy? Należy pamiętać, że ta osoba inaczej czuje, inaczej słyszy, inaczej widzi, często nie ma świadomości własnego stanu w związku z czym nie należy krzyczeć, wykonywać gwałtownych ruchów, nie kłócić się, zachować bezpieczną odległość w kontakcie. Warto dopytać co taka osoba zażyła i w jakiej ilości, oraz wezwać pogotowie. Nie bać się udzielić pomocy, a przede wszystkim nie przechodzić obojętnie.

Jeśli mamy do czynienia z osobą uzależnioną, warto namawiać ją do kontaktu z poradnią uzależnień, zachęcać do podjęcia terapii. Musimy pamiętać, co stoi u podstaw sięgania po dopalacze i narkotyki. Najczęściej jest to poszukiwanie szczęścia, rozrywki, chęć zaimponowania komuś, chęć należenia do grupy, nieumiejętność poradzenia sobie z problemami a także ciekawość czy po prostu nuda. Dlatego bardzo ważny jest kontakt i budowanie pozytywnych relacji między rodzicami i dziećmi, spędzanie aktywnie razem czasu, wspólne poszukiwanie pasji, bycie tu i teraz.

Warto również pamiętać o tym, że im szybsza reakcja i świadomość, że dzieje się coś niepokojącego z naszym dzieckiem, tym większa szansa na uniknięcie problemu i wyjście z kryzysu.

Justyna Uchańska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *