Gotowe okulary – dlaczego nie warto ich kupować?

W aptekach, na bazarach, w marketach i na stacjach benzynowych – znajdziecie je wszędzie. Gotowe okulary do czytania w cenie np. 9,99. Bardzo wiele osób starczowzrocznych (tzw. prezbiopów) decyduje się na zakup takowej pomocy do czytania, bo jest tanio i wygodnie. Nie zdają sobie sprawy z kilku istotnych faktów i zagrożeń związanych ze stałym używaniem takich okularów.

Po pierwsze jakość materiałów z których są zrobione można porównać do auta, które bak na benzynę ma zrobiony ze… słomy. Najtańszy plastik z recyclingu – zarówno jeśli chodzi o oprawki jak i zamontowane w nich szkła (soczewki). Kraj pochodzenia: Chiny. Produkcja: Chiny lub uboższe „Tajwany”, gdzie gnębiony lud produkuje na masę za przysłowiową „miskę ryżu”. Godziwa soczewka okularowa – wyprodukowana w fabryce (np. w Jeleniogórskich Zakładach Optycznych) w warunkach laboratoryjnych ma określone parametry optyczne (technologiczno-fizyczne) takie jak : index , liczba Abbego, gęstość, absorpcję promieni UVA i UVB. Uwierzcie państwo, że w okularach gotowych wartość tych parametrów jest godna politowania, wręcz żadna. Soczewki te mają tzw. ogniskową, są „plusowe”, wiec teoretycznie spełniają warunek stosownego powiększenia obrazu oraz moc mierzoną w dioptriach.

Po drugie, jakość szkieł sprawia, że po dokładnym zmierzeniu mocy tych szkieł bardzo często są one za słabe lub za mocne. Przez wątpliwą jakość materiału soczewka o mocy +3,00 dioptrie może wykazywać realną moc na poziomie +2,75 (za słabe) lub +3,25 (za mocne), aczkolwiek widziałem już „rozstrzał” miedzy informacją o mocy naklejoną na naklejce na okularach rzędu +/- 0,5, a nawet 1,00 dioptrii!

Po trzecie, istotą korekcji okularowej jest ustawienie ogniskowych soczewek idealnie do rozstawu źrenic danej osoby – odległość tą fachowo nazywa się PD (ang. “pupilar distance”). Jeżeli dana osoba jest osobą drobną z małym PD = 60 mm, nie zawsze (dzieląc twarz przez środek kości nosowej na pół) są to odległości symetryczne. Dla przykładu symetryczna BASIA ma PD 60 mm – oko prawe 30 mm, oko lewe 30 mm a jej siostra bliźniaczka asymetryczna KASIA również ma PD 60 mm, ale oko prawe 27 mm a oko lewe 33 mm. Aby okulary były wykonane prawidłowo koniecznie trzeba taką asymetrię w rozstawie źrenic wychwycić i odpowiednio do niej ustawić ogniskowe soczewek korekcyjnych. A to można tylko i wyłącznie zrobić w zakładzie optycznym podczas procesu centrowania soczewki przed jej oszlifowaniem i montażem. Gotowce maja PD fabrycznie ustawione symetrycznie. Podsumowując długotrwałe czytanie w okularach z za dużym PD wywoła nam efekt pryzmatyczny w kierunku zeza rozbieżnego, i analogicznie w kierunku zeza zbieżnego jeżeli będziemy mieć okulary z za małym PD.

Po czwarte, mało osób zdaje sobie sprawę, że podczas czytania nasze oczy skupiają się na tekście ustawiają się do środka (tzw. zjawisko konwergencji) i rozstaw źrenic zmniejsza się standardowo o 4 mm. Przykładowo babcia Zosia mając symetryczne PD do dali = 60 mm (OP=30 i OL=30) będzie czytała z książkowej odległości 40 cm w okularach o PD = 56 (OP=28 i OL=28). Do dziś pokutuje stara szkoła „błędu okulistycznego” w starych podręcznikach. Okuliści byli uczeni, że różnica w PD do dali i bliży wynosi 2 mm. Stąd zapisy na receptach PD dal 60 PD bliż 58. Faktycznie ta różnicą wynosi ok 4 mm. Ludzie kupując okulary gotowe nie mają pojęcia o wpływie odległości PD na ich komfortowe widzenie przy czytaniu, czym nieświadomie robią sobie krzywdę.

Po piąte i ostatnie. Tak jak piszemy jedną lepszą ręką (prawą lub lewą) lub kopiemy piłkę lepszą nogą, tak i w naszym układzie wzrokowym jedno oko jest silniejsze tzw. dominujące. Jeśli nie wierzycie proszę wybrać się na strzelnicę i postrzelać do celu np. tarczy. Zgrajcie muszkę ze szczerbinką. Trafcie w cel. Zawsze będziecie celowali okiem dominującym. Statystycznie jest ono obarczone troszkę mniejsza wadą, dlatego też osoba po 42 roku życia, i okiem dominującym prawym – może potrzebować do czytania okularów OP = +0,75 a na OL = +1,00. W okularach typu “gotowiec” zawsze znajdziecie moc jednakową – co przy dokładnym badaniu nie będzie odpowiadało prawdzie – i jedno oko będzie przekorygowane bądź niedokorygowane – co też na przyszłość dobrze nam nie zrobi.

Podsumowując, osoby korzystające z tzw. “gotowców”, oszczędzając, nieświadomie robią sobie krzywdę. Przez swoją niewiedzę narażają się na szybsze pogłębienie wady lub poważniejsze komplikacje. Przy dłuższym czytaniu może nastąpić senność, niejasne “zmęczenie” (bez wysiłku fizycznego), ból oka (swędzenie, pieczenie) czy nawet migreny lub wymioty. Użycie ich na sekundę lub na chwilę nie powinno spowodować żadnych dolegliwości.

Damian Wojciechowski

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *