„Jeszcze nikt nie stał się biedny przez dzielenie się z innymi” – piękna akcja spółdzielni Konar

56 głodnych osób w tym tygodniu otrzymało bezpłatny obiad, składający się z dwóch dań od tarnobrzeskiej Spółdzielni Socjalnej Konar w ramach akcji „Zawieszony Obiad”. Pomysłodawcą przedsięwzięcia jest sama spółdzielnia. W inicjatywę włączyła się, promując i wspierając ją gorliwie, pani Beata Puzio, nauczycielka z tarnobrzeskiej „Trójki”.

– Temat głodnych osób w Tarnobrzegu nie jest mi obcy. Pracowałam kilka lat w placówce, która jest blisko takich ludzi. Kryterium socjalne jest bardzo zdradliwe i często wyłącza osoby, które naprawdę potrzebują pomocy i żyją na skraju nędzy. Stykam się z nimi na co dzień. Są to wspaniali ludzie, którym najzwyczajniej na świecie nie wystarcza na ciepły posiłek. Właśnie w kierunku takich osób wyciągnięta jest pomocna dłoń Spółdzielni Konar – wyznaje pani Beata Puzio.

Spółdzielnia Socjalna Konar rozpoczęła swoją działalność na początku 2006 roku. Od lipca 2012 roku jej siedziba mieści się w nazywanym potocznie internacie budowlanki, przy ulicy Św. Barbary 1. Obecnie zatrudnia ponad 20 osób. Dochody z działalności przeznacza na walkę z ubóstwem, wykluczeniem społecznym i zawodowym. Pomysł na zorganizowanie akcji „Zawieszony Obiad” niejako wymusiła obecna sytuacja w kraju, związana z pandemią.

– Chcieliśmy uniknąć zwolnień naszych pracowników. W wyniku zamknięcia szkół i przedszkoli zostały zawieszone umowy na dostarczanie posiłków i tym samym nasza działalność, jak wielu innych punktów gastronomicznych w Polsce, stanęła pod znakiem zapytania. Zrodził się pomysł „Zawieszonego Obiadu” dla osób naprawdę potrzebujących z terenu naszego miasta. Osób głodnych w Tarnobrzegu nie brakuje –  mówi pani Aneta Englot, Prezes Zarządu Spółdzielni Socjalnej Konar.

W zasadzie od początku swojej działalności spółdzielnia gotuje i wozi posiłki potrzebującym. Za przysłowiowe grosze karmi tarnobrzeskich seniorów. Jest ich około pięćdziesięciu. Nie tak dawno, do grupy seniorów dołączyli niepełnosprawni. Akcja „Zawieszony Obiad” jest kolejnym ukłonem w kierunku grupy osób, którym często brakuje pieniędzy na posiłek.

W jaki sposób można pomóc? Sposobów jest kilka. Zamawiając sobie obiad, można zgłosić, że zamawia się drugi obiad dla dowolnej lub wskazanej osoby. Można wpłacić dowolną kwotę na konto spółdzielni, która to kwota zostanie podzielona na ilość obiadów. Można także zdeklarować się na wpłaty comiesięczne. Nie muszą to być duże kwoty. Wszelkich dodatkowych informacji udziela spółdzielnia, pod nr tel. 15 822-12-76 oraz pani Beata Puzio – kontakt przez profil facebookowy Makaria Kiersnowska:
www.facebook.com/profile.php?id=100012393968373.

 

Podajemy konto do wpłat na
„Zawieszony Obiad”:

Spółdzielnia Socjalna Konar
84 1140 2004 0000 3902 7550 5764
Można także dokonać wpłaty gotówkowej w kasie spółdzielni,
ul. Św. Barbary 1
www.facebook.com/Spółdzielnia-Socjalna-Konar-665749206834454/

Prosimy o dopisek w tytule przelewu:
zawieszony obiad

 

W taki sam sposób zgłaszać się mogą osoby głodne i potrzebujące. Jak zaznaczyła pani Aneta Englot, każdy, kto zgłosi się do spółdzielni na Św. Barbary i powie, że jest głodny, nie będzie pod wpływem alkoholu, nie zostanie wypuszczony nie nakarmiony, chociażby miałby to być tylko gorący talerz zupy z pieczywem. Spółdzielnia pracuje od godz. 12:00 do 16:00.

– Chciałabym zwrócić się do wszystkich, którzy znają osoby samotne, potrzebujące i nie daj Bóg głodne (a takich nie brakuje), aby napisali do mnie. Oferuję także doradztwo, gdzie i w jaki sposób można zwrócić się o pomoc. Mam świadomość, że są osoby o których MOPR nie ma pojęcia, bo przekraczają tzw. dochód i żyją na skraju nędzy, są często chore, brakuje im na leki i jedzenie. Nie bądźmy obojętni – apeluje pani Beata Puzio.

Pani Beata zaznaczyła, że od momentu startu akcji „Zawieszony Obiad” spora grupa osób przyłączyła się już do inicjatywy. Tarnobrzeska społeczność zawsze z ogromnym zaangażowaniem rusza z pomocą. Jest jednak jeden warunek. Potrzebne jest zapewnienie, że przekazana przez darczyńców pomoc trafia do naprawdę potrzebujących. W tym wypadku wszystko jest klarowne.

A my ze swojej strony zwracamy się do tych wszystkich na których codzienne czeka w domu ciepły obiad, często z deserem. Kwota miesięczna w wysokości przykładowo 24 zł (to trzy obiady) z pewnością nie uszczupli Waszego budżetu, a ktoś dzięki Wam nie będzie godny. Zróbcie stałe zlecenie. Dobro powraca.

I. S-P

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *