Powrót do Tarnobrzega po latach

KKS Siarka Tarnobrzeg zajęła pierwsze miejsce w tegorocznym memoriale Wacławczyka i Kusia. Podopieczni Arkadiusza Papki pokonali Naukowy Bełkot AZS UMCS Lublin i AZS UJK Kielce. Rozmówcą w naszym sportowym wywiadzie był Michał Baran, który wrócił do Tarnobrzega po latach. Wcześniej już występował w siarkowych barwach i wprowadził zespół koszykarzy do ekstraklasy.

Marek Jedynak: Co skłoniło Cię do powrotu do Siarki po latach? 

Kluczowe były namowy prezesa Zbigniewa Pyszniaka. Trwało to dość długo, bo tak naprawdę miałem już zakończyć swoją przygodę z koszykówką.

Michał Baran: Byłeś już przecież nawet trenerem…

Tak, trenowałem już drugą drużynę Sokoła Łańcut, ale zastanowiłem się chwilę i  doszedłem do wniosku, że jeszcze pogram rok i zobaczymy jak to będzie funkcjonować. Drużyna wydaje się być bardzo fajna.

Jakie są Twoje odczucia związane z Tarnobrzegiem? 

Bardzo miło wspominam to miasto, ale także historyczny awans Siarki do ekstraklasy. Przy okazji zdobyłem tu pierwsze punkty na najwyższym szczeblu, mówiąc nieskromnie (śmiech). Mam ogromny sentyment do tej hali, nie da się ukryć.

Czy czujesz się liderem, ostoją zespołu w tak młodej ekipie? 

Trzeba zapytać chłopaków, inne pokolenie to inne podejście do sportu. Dopiero się poznajemy. Ja czasami warknę, może agresywnie na boisku, ale trzeba także coś kiedyś powiedzieć dogłębnie. To wszystko jednak z myślą o ich dobru. Liderem się nie czuję, nie można tak powiedzieć, bo kształtuje się on w trakcie sezonu.        Razem z Arturem Mikołajko mamy wprowadzić spokój, jakość i trochę koszykarskiej dyscypliny, a młodzi mają się uczyć i ogrywać.

Jak zdefiniowałbyś cel Siarki na ten sezon? Są gdzieś z tyłu myśli o awansie i powrocie do pierwszej ligi? 

Na razie o tym nie myślimy, jeszcze nie w tym sezonie. Trzeba poznać tą ligę, nikt nie wie jaka ona jest. Występuje w niej sporo drużyn akademickich, o awans walczyć będą na pewno w Białymstoku oraz Warszawie – Dziki to mocna ekipa. My jesteśmy na etapie oswajania młodych graczy z seniorską koszykówką. Może w przyszłości będzie okazja, aby awansować o klasę lub dwie wyżej.

                                                                               Rozmawiał: Marek Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *