Strzeleckie manewry w Bliźnie

W dniach od 16 do 23 sierpnia bieżącego roku miał miejsce wyjazd, na który każdy tarnobrzeski strzelec czekał od ubiegłorocznych wakacji. Dowództwo Jednostki Strzeleckiej 2002 Tarnobrzeg im. Oddziału Partyzanckiego AK „Jędrusie” zorganizowało siedmiodniowe zgrupowanie szkoleniowe w miejscowości Blizna.

Strzelców ugościł Pan Wiesław odpowiedzialny za tamtejszą świetlicę i „Park Historyczny Blizna”. Strzelcy byli tam już po raz trzeci i jak zawsze zostali bardzo miło przyjęci przez mieszkańców Blizny. Rozpatrując położenie tej miejscowości od strony historycznej, w czasie II Wojny Światowej znajdował się tam niemiecki poligon Blizna-Pustków, na którym były prowadzone testy rakietowe rakiet V1 i V2. Całą wieś otaczają ogromne kompleksy leśne, w których strzelcy mieli nieograniczone możliwości działania.

Tarnobrzescy strzelcy chętnie zapraszają inne jednostki na wyjazdy i zgrupowania szkoleniowe. W sierpniu w Bliźnie szkoliło się więc także kilku strzelców z JS 2021 Rzeszów, JS 2094 Kołaczyce i JS 2092 Tarnów. Szkolenie było bardzo intensywne – mała ilość snu i około 12 godzin szkoleniowych dziennie.

Pierwszego dnia strzelcy zajęli się przygotowaniem ośrodka i rozbiciem obozowiska. Rozłożyli również maszt antenowy, dzięki któremu mogli dopracować łączność oraz nawigację w tak trudnym terenie. Dodatkowo mieli również zajęcia teoretyczne z budowania zapór i obiektów inżynieryjno-saperskich. Nie byłby to wyjazd JS 2002 Tarnobrzeg, gdyby już pierwszej nocy nie było żadnego alarmu. Strzelcy zostali obudzeni około godziny 3 w nocy i wywiezieni z dala od miejsca pobytu. Następnie podzieleni zostali na dwie drużyny, dostali mapę, busole i kazano im wrócić do kompleksu przed śniadaniem. Razem z nimi szli instruktorzy, którzy czuwali nad ich bezpieczeństwem.

Następnego dnia wykorzystywali w praktyce wiedzę zdobytą dzień wcześniej i budowali zapory inżynieryjne przy użyciu drutu kolczastego. Wszystkie materiały szkoleniowe były dla nich nowością. Uczyli się również jak dobierać kamuflaż do terenu, gdzie się kryć i jak się maskować. Jak się okazało później wiedza ta przydała się im podczas budowy tzw. posterunku obserwacyjnego.

Starali się szybko regenerować, dlatego każdą wolną chwilę wykorzystywali na sen i odpoczynek. Jednak, gdy ktoś narzekał na zmęczenie, bądź brak czasu do przygotowania sprzętu ich dowódca żartobliwie używał swojego ulubionego sformułowania, które zostało szybko przyjęte, jako odpowiedź na każdy problem. Brzmiało ono: „Wojna jest, ciężko jest”.

Kolejnego dnia strzelcy zajęli się tematyką budowy i organizacji punktów kontrolnych na drogach. Punkt kontrolny to specyficzne miejsce na drodze, w którym przeszukuje się pojazdy i kierowców. Dzięki dobrym relacjom z  Historycznym Parkiem Blizna użyczony został strzelcom opancerzony pojazd rozpoznawczy BRDM-2, który służył jako ubezpieczenie punktu kontrolnego. Strzelcy używali również wykrywacza metalu i kajdanek. Uczyli się jak przeszukiwać pojazdy i ludzi.

Pod koniec zgrupowania strzelcy dostali 24-godzinne zadanie. Po odebraniu rozkazu bojowego o godzinie 23:00 wyruszyli nad ranem, aby zająć miejsce i założyć posterunek obserwacyjny. Po kilku godzinach dostali wiadomość przez radiostację ze współrzędnymi miejsca, do którego musieli się udać oraz rozkaz rozpoznania terenu. Czynność ta polega na przebyciu po cichu wyznaczonego terenu i określenie podstawowych informacji o nim np. rodzaj gleby, zagrożenie pożarowe, rodzaj drzew i ich wysokość, obwód i odległości między nimi, czy pojazd opancerzony będzie w stanie przejechać przez rozpoznawany obszar.

Ostatniego dnia, pomijając sprzątanie i składanie namiotów strzelcy realizowali natarcie na bunkier przeciwnika, wraz z elementami walki w okopach oraz pokonywanie zapór inżynieryjnych. Dzięki użytej przez nich pirotechnice wszystko było bardzo realistyczne. W okopach zostały odpalone świece dymne i petardy hukowe. W wąskich i głębokich okopach wszystko było zadymione, a strzelcy czuli się jak podczas prawdziwych działań.

Zgrupowanie w Bliźnie, tak jak każdy wyjazd szkoleniowy, czy cotygodniowe zajęcia, prowadzone są na najwyższym poziomie. Są realistyczne i bardzo dobrze zorganizowane. Jeden z mieszkańców Blizny zapytał, czy strzelcy są wojskiem zawodowym i czy ktoś im płaci za to, że tak pracują od rana do nocy.  Oni szkolą się bo chcą, bo to jest ich pasja, sposób na życie, a współpraca z samym miasteczkiem działa w dwie strony. Jakiś czas temu strzelcy zabezpieczali półmaraton organizowany w ramach IX Pikniku Militarnego w Bliźnie.

Tarnobrzeska Jednostka Strzelecka to nie tylko grupa paramilitarna. Jako, że ich patroni „Jędrusie” patrzą na nich z nieba – jak mówią – mają na sobie ciężar tworzenia historii o nich, o nich samych, a także o wszystkich partyzantach Armii Krajowej i żołnierzach Wojska Polskiego.

Jeżeli ktoś chciałby wstąpić w szeregi Jednostki Strzeleckiej, to jeszcze do 30 września 2018 roku prowadzony jest nabór.

Zapraszamy na stronę internetową www.strzelec.tbg.net.pl oraz do kontaktu pod adresem strzelec@tbg.net.pl

                                                                                              St. strz. ZS Wojciech Barszcz

Fotorelacja

11x 1024x682 - Strzeleckie manewry w Bliźnie36x 1024x682 - Strzeleckie manewry w Bliźnie38x 1024x682 - Strzeleckie manewry w Bliźnie61x 1024x682 - Strzeleckie manewry w Bliźnie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *