Tarnobrzeskie symbole cz. II

Symbol (z j. greckiego symbalon) – środek stylistyczny o znaczeniu dosłownym i różnej liczbie znaczeń ukrytych. I taki właśnie jest drugi z symboli naszego miasta – pomnik Bartosza Głowackiego. Oprócz upamiętnienia dzielnego żołnierza powstania kościuszkowskiego jest także symbolem ruchu chłopskiego na ziemiach zaboru austriackiego, jak również symbolem zwiększającej się świadomości politycznej, narodowej i społecznej ówczesnych chłopów. Wybór postaci Bartosza Głowackiego nie był przypadkowy. Był wzorcem chłopa – patrioty, stanowił ich dumę, ale również przez pozostałe warstwy społeczne był darzony szacunkiem w myśl hasła:  „żywią i bronią”.

Pomnik Bartosza Głowackiego – uroczyste odsłonięcie

Odsłonięcie pomnika nastąpiło 9 września 1904 r. w 110 rocznicę Insurekcji Kościuszkowskiej, w dzień po innym ważnym wydarzeniu – koronacji obrazu Matki Bożej Dzikowskiej. Nasuwa się pytanie, czy tych uroczystości nie można było połączyć?

W pierwotnym założeniu, odsłonięcie pomnika miało dopełnić koronację obrazu. Duchowni na czele z biskupem Józefem Pelczarem mieli uświetnić swoją obecnością uroczystość. Nie stało się tak jednak, ponieważ biskup Pelczar uzależnił swój udział w ceremonii od złożenia publicznych przeprosin przez jednego z liderów galicyjskich chłopów Jakuba Bojki. Jakub Bojko naraził się swojemu sufraganowi, biskupowi tarnowskiemu Leonowi Wałędze. Bojko wydał broszurę „Dwie dusze”, którą naraził się biskupowi. Było to wezwanie do obudzenia tożsamości chłopów i krytyka kleru. Kler upatrywał w zwiększonej świadomości chłopów zagrożenie, które doprowadziłoby do zmniejszenia jego wpływów w tej grupie społecznej.

Oczywiście Bojko i organizatorzy nie ulegli presji i uroczystości odbyły się dzień później, bez obecności wyższych hierarchów kościelnych i części ziemiaństwa. Nie mniej jednak uroczystości miały bardzo doniosły przebieg. Wczesnym rankiem zapowiedziały ją wystrzały z moździerza, po Tarnobrzegu i Dzikowie krążyła „Harmonia” grając pieśni narodowe. Z całej Galicji przybyli członkowie towarzystwa „Sokół”. Obecni byli posłowie i delegaci, wśród nich Jan Słomka z Dzikowa i późniejszy poseł Wojciech Wiącek z Machowa. Miasto ponownie było świadkiem wielkiego wydarzenia, które zgromadziło dziesiątki tysięcy ludzi. Nabożeństwo odprawił ksiądz Bielas, a kazanie wygłosił ksiądz prałat Gromnicki. Podczas mszy obecni byli hr. Stanisław i Zdzisław Tarnowscy, marszałek powiatu tarnobrzeskiego Zbigniew Leon Horodyński i  wicemarszałek Antoni Surowiecki. Podczas uroczystości kościół i plac wokół kościoła (cmentarz) wypełniony był po brzegi. Po mszy świętej utworzył się uroczysty pochód, który przeszedł pod pomnik.

W tym miejscu, aby oddać atmosferę i doniosłość wydarzenia zacytuję fragment relacji z pisma „Przodownica” nr 9-10/1904/: „Koło pomnika zgromadziła się Rada miejska tarnobrzeska, Sokoli, posłowie i delegaci z wieńcami z zaboru rosyjskiego… Poza ogrodzeniem zgromadziło się tysiące ludzi, kosynierzy, którymi dowodził Wiącek z Machowa i liczne banderye konnych Krakusów z lancami, pod dowództwem posła Krempy. Chór sokoli odśpiewał pieśń „Gaude Mater”, potem przewodniczący Komitetu, włościanin Jan Słomka, wszedł na mównicę. Oddając miastu na własność wzniesiony pomnik, przypomniał mówca, że dzień ten jest świętem narodowem, a zarazem i świętem włościańskiem. Przez pomnik ten składamy hołd bohaterowi, który za Polskę, za jej niepodległość i całość wojował… Patrząc na ten wzór robimy postępy w życiu politycznem i obywatelskiem i za wskazanie naszej przyszłej pracy bierzmy hasło: „Za Wiarę i Ojczyznę”… Muzyka zagrała pieśń „Jeszcze Polska nie zginęła”, którą odsłoniwszy głowy, pochwycił tysięczny tłum i hymn wiary popłynął w błękity i rozniósł się echem poza Wisłę.”

Piękną, krzepiącą patriotyczną przemowę wygłosił dr Leonard Orzechowski – radny powiatu tarnobrzeskiego, kończąc ją słowami: „Nad całą ziemią polską drży i spełnia się tajemnica powszechnego odradzania się narodu – nad oparami łąk, ponad sine mgły lasów i łanów polskich jasne wstają zorze – pieśni legionów dalekie dolatują dźwięki – coś płynie – słychać plusk wioseł i bicie serc – cały naród przy wiosłach! Ster w ręku Boga…”.

Dodatkowym elementem uświetniającym uroczystość była inscenizacja „Bitwy pod Racławicami”, która odbyła się na polach pod lasem. Udział w tym widowisku wzięły oddziały ułanów, piechoty i kosynierów, a po stronie Moskali brała udział konnica i piechota. Były również armaty, w końcu Bartosz Głowacki był tym, który porwał się na rosyjską armatę i ugasił tlący się lont własną czapką. Po zakończonej „bitwie” rozległa się pieśń „Bartoszu, Bartoszu, oj nie traćwa nadzieji…”

Pomnik Bartosza Głowackiego – historia powstania

Pomysł uhonorowania bohatera spod Racławic zrodził się w 1901 r. Inicjatorem był Walerian Wryk z Wielowsi. Komitet budowy pomnika zawiązał się 25 września. Na czele komitetu stanęli: Jan Słomka z Dzikowa i Józef Lang z Tarnobrzega, a członkami komitetu zostali: Walerian Wryk, Władysław Osowski i Łukasz Zioło z Wielowsi, Jan Frankiewicz i Stanisław Stala z Miechocina, Paweł Miklowski z Nadbrzezia, Paweł Grzywacz z Gorzyc, Jan Kolasiński i Wojciech Lang z Tarnobrzega, Wojciech Słomka z Dzikowa. Komitet przez okres działalności zebrał wystarczającą kwotę, aby rozpocząć realizację projektu i spłacić wszystkie należności po zakończeniu budowy. Fundusze pochodziły nie tylko z terenu Galicji, ale również z datków Polonii i darowizn ze wszystkich zakątków kraju.

56380124 2327201974031066 8595555312621060096 n 200x300 - Tarnobrzeskie symbole cz. II

 

Projektantem pomnika został znany krakowski rzeźbiarz Władysław Korpal. Rzeźbiarz przedstawił dwa projekty, ten nie zrealizowany możemy oglądać w formie modelu, który jest własnością Muzeum Historycznego Miasta Tarnobrzega. Tarnobrzeski pomnik był pierwszym na ziemiach polskich, który poświęcono Bartoszowi Głowackiemu i za razem pierwszym, który poświęcono postaci wywodzącej się z chłopstwa. Jako ciekawostkę podam, że drugim jest pomnik Bartosza Głowackiego we Lwowie, odsłonięty w 1906 roku. Na terenie Polski jest jeszcze jeden w Janowiczkach, na polach bitewnych Bitwy pod Racławicami, odsłonięty w 1994 roku w dwusetną rocznicę bitwy.

 

Podsumowując muszę przyznać, że Tarnobrzeg nie ma szczęścia do pomników. Mamy dwa, trzy ładne pomniki i całą masę koszmarków np. ławeczka Stanisława Pawłowskiego, pomnik JP II czy niedawno odsłonięty obelisk Józefa Piłsudskiego. Pomnik Bartosza Głowackiego jest chlubnym wyjątkiem: ładna forma, wymowna treść. Miejmy nadzieję, że ten nasz symbol przetrwa w nienaruszonej formie następne stulecia i będzie nadal niemym świadkiem wydarzeń w naszym mieście.

Piotr Czepiel

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *