Nie tracąc wiary w Niepodległą

Na przestrzeni dziejów Naród Polski musiał kilkakrotnie walczyć o swoje jestestwo. Ofiara jaką złożył za naszą dzisiejszą wolność była ogromna, dlatego w przeddzień stulecia odzyskania niepodległości należy z dumą mówić o swoim pochodzeniu, przywiązaniu do tradycji i wartości, które charakteryzują Naród Polski. Jest jeszcze jedna ważna cecha, która wzbudza podziw i szacunek nie tylko w nas samych, ale również w innych narodach – to waleczność.

W 1918 roku dogasa konflikt, w którym po przeciwnych stronach stanęli zaborcy ziem Polskich. Tym samym pojawia się szansa na odzyskanie niepodległości po 123 latach naszego niebytu na mapach świata. Jednym z pierwszych sygnałów, że jest to rzecz jak najbardziej możliwa jest wystąpienie 1917 roku prezydenta Stanów Zjednoczonych W. Wilsona, który stwierdził, że w nowym porządku światowym musi znaleźć się wolna Polska. Od tego momentu sprawy nabierają szybszego tępa. Roman Dmowski przedkłada memoriał przedstawicielom Ententy w sprawie ziem, które powinny wejść w odradzające się państwo. W styczniu 1918 roku do osób popierających powstanie Państwa Polskiego włącza się premier Wielkiej Brytanii. 7 października 1918 roku Rada Regencyjna ogłasza manifest proklamujący odbudowę Państwa Polskiego. 10 Listopada Józef Piłsudski opusza twierdzę w Magdeburgu i udaję się do Warszawy, gdzie nawiązuje współpracę z Radą Regencyjną, która w dniu 11 listopada przekazuje mu pełnię władzy nad oddziałami wojska Polskiego. 16 listopada zostaje przekazana nota do państw Ententy ogłaszająca powstanie Państwa Polskiego.

Naród ciemiężony przez dziesięciolecia, podczas których zaborcy starali się wypalić żelazem duch patriotyzmu łapie oddech. Zadziała się wielka sprawa, Polska znalazła się znów na mapie świata. Tym samym pojawia się nowy problem, z jakim należy sobie poradzić, mianowicie utrzymanie i unormowanie nowych granic. Sprawa granicy zachodniej zostaje dość szybko uregulowana. W grudniu 1918 roku wybucha Powstanie Wielkopolskie, które w sposób dość trwały aczkolwiek nie jednoznaczny pieczętuje granicę.

Granica wschodnia wymaga większej uwagi Naczelnika Państwa Polskiego. Tam początkowo toczone są walki z oddziałami ukraińskimi, a później z bolszewikami.

Nadchodzi rok 1919. Młode państwo dźwigające brzemię zaborów ponownie staje się areną walki, tym samym nie chodzi już tylko o wolność naszego kraju, ale i o wolność całej Europy. Naczelnik Państwa zdawał sobie sprawę, że niesiona na zachód rewolucja „na bagnetach” spowoduje ponowne utracenie wolnego państwa, dlatego też wiosną 1920 roku rusza polskie natarcie na Kijów i w efekcie jego zajęcie. Ten ruch miał spowodować odsunięcie niebezpieczeństwa w czasie, a zarazem stworzenie terenów buforowych. Sojusz Polski i Ukrainy miał dać początek federacji, która swoimi siłami miała odpierać zagrożenie płynące ze wschodu. Planów nie udało się zrealizować, oddziały bolszewickie przełamują front i kierują się na zachód.

3 lipca 1920 roku Rada Obrony Państwa wydaję odezwę podpisaną przez Naczelnego wodza, a skierowaną do wszystkich obywateli młodego Państwa cyt. „Wzywam tedy wszystkich zdolnych do noszenia broni, by dobrowolnie zaciągali się w szeregi armii, stwierdzając iż za ojczyznę każdy w Polsce z własnej woli gotów złożyć krew i życie. Niech spieszą wszyscy: i ci, młodsi i siłę czujący w żyłach, co żelazem będą odpierać najazd wroga, i ci, którzy stanąć mogą do pracy w instytucjach wojskowych by zwolnić z nich i zastąpić, tych, co na froncie przydatni być mogą. Niech na wołanie Polski nie zabraknie żadnego z jej wiernych i prawych synów, co wzorem ojców i dziadów pokotem położą wroga u stóp Rzeczypospolitej”.

3 Nie tracąc wiary w Niepodległą Zdjęcie udostępnione przez Muzeum Historyczne Miasta Tarnobrzega Opis Kawalerzyści dzikowscy 300x188 - Nie tracąc wiary w Niepodległą

Na tę odezwę odpowiedzieli wszyscy mieszkańcy wsi i miast, odpowiedział również Tarnobrzeg. Za sprawą Zdzisława Tarnowskiego, dziedzica Dzikowa, ogłoszono nabór ochotników z terenu powiatu tarnobrzeskiego. Zobowiązał się on dostarczyć 50 ochotników w pełni wyekwipowanych i wyposażonych, w tym 12 kawalerzystów. Ostatecznie w dniu 28 lipca 1920 roku wyruszył 30 osobowy oddział piechoty na zgrupowanie do Rzeszowa. W dniu 31 lipca, do 8 pułku ułanów w Krakowie ruszyli kawalerzyści w liczbie 25 osób.

W skali kraju mobilizacja ogłoszona 3 lipca przerosła najśmielsze oczekiwania Naczelnego Dowództwa. Do 20 sierpnia zgłosiło się ponad 164 tysięcy ochotników. W okresie sześciu tygodni od opublikowania odezwy zgłosiło się więcej ochotników niż w ostatnich sześciu miesiącach!

Duch patriotyzmu i waleczności Tarnobrzeskiej społeczności był i jest obecny. Pokazały to nie tylko czasy odrodzenia naszego kraju, ale i jego późniejsze dzieje. Jedno jest pewne, jeżeli sami nie zadbamy o nasze małe ojczyzny, nikt za nas tego nie zrobi. Obecnie, żyjemy w Polsce Niepodległej, jednak jak pokazują dzieje naszej historii, niepodległość nie jest dana raz na zawsze, dlatego trzeba o nią dbać i pielęgnować. Jak napisał Ludwik Hirszfeld „W ojczyźnie ma się przeszłość i przyszłość. W obczyźnie tylko teraźniejszość”.

NSM

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *