Wyborcą jest każdy obywatel państwa

Setna rocznica praw wyborczych kobiet w Polsce

Pod koniec listopada, w cieniu setnej rocznicy odzyskania niepodległości Polski, obchodziliśmy także setną rocznicę nadania Polkom praw wyborczych. O wydarzeniu tym większość z nas dowiedziała się dopiero niedawno, zwykle nie omawiano tego na lekcjach historii, ani przy okazji wcześniejszych rocznic. W tym roku po raz pierwszy wiele mediów mówiło o tym wydarzeniu, co prawdopodobnie zawdzięczamy wielomiesięcznym staraniom środowisk kobiecych, aby przywrócić pamięć o tamtych chwilach.

Chwalimy się, że nasza Konstytucja 3 Maja była pierwszą w Europie, a drugą na świecie nowoczesną ustawą zasadniczą. Przeszło wiek później Polska dołączyła także do światowej czołówki w przyznaniu ponad połowie społeczeństwa prawa do wybierania władz oraz uczestniczenia we władzach. Dość powiedzieć, że w słynącej z równości obywatelskiej Francji kobiety uzyskały prawa wyborcze dopiero w 1944 r., a o posiadaniu praw wyborczych przez kobiety w całej Europie (z niewielkim wyjątkiem) możemy mówić od 1984 r.! Jeszcze dziś są na świecie państwa, w których kobiety nie mają praw wyborczych na równi z mężczyznami.

Przyznanie praw wyborczych kobietom było jednym z wielu nowoczesnych rozwiązań prawnych II Rzeczypospolitej, wprowadzonym u samych jej początków. Nie można jednak mówić, że rozwiązania te wyprzedziły epokę – pod koniec I wojny światowej i kilka lat po jej zakończeniu wiele państw zaczęło wprowadzać podobne przepisy.

 

2 Wyborcą jest każdy obywatel państwa — kopia 300x297 - Wyborcą jest każdy obywatel państwa 

W Galicji niektóre kobiety miały przyznane czynne prawo wyborcze już w II połowie XIX w., jednak dotyczyło to wyłącznie posiadaczek wielkich majątków ziemskich i niektórych mieszkanek wielkich miast. Mogły głosować tylko poprzez męża lub pełnomocnika.

Także w innych dziedzinach prawa, zwłaszcza w zakresie stosunków cywilnych, na naszym terenie sytuacja prawna kobiet była znacząco lepsza niż za Wisłą, w sąsiadującym z nami zaborze rosyjskim.

 

Zasłużyły na równość

Używane powyżej wyrażenie „przyznanie praw wyborczych kobietom” należy traktować co najmniej jako nieprecyzyjny skrót myślowy. Tych praw nikt kobietom nie podarował. Polki swoje prawa wywalczyły zarówno postawą w trudnych czasach zaborów, powstań i wojen, aktywnym udziałem w walce o niepodległość, jak i bezpośrednią działalnością w kierunku uzyskania praw politycznych. 

Podczas I wojny światowej w całej Europie kobiety musiały podejmować wiele ról uważanych za męskie lub nieodpowiednie dla kobiet. Po wojnie życie społeczne i gospodarcze wracało do poprzedniego stanu, jednak pozostała świadomość, że kobiety podołały obowiązkom, do których dotychczas nie były dopuszczane.

W Polsce okres podejmowania z konieczności obowiązków męskich był dłuższy. W czasie zaborów, wielu mężczyzn zginęło w powstaniach lub zostało zesłanych na Sybir, a kobiety musiały utrzymywać rodzinę, zarządzać majątkiem czy załatwiać sprawy urzędowe – które to czynności w tradycyjnym modelu do nich nie przynależały.

Polki dodatkowo przez okres zaborów były strażniczkami patriotyzmu. Sprawując pieczę nad wychowaniem dzieci, wpajały im miłość do kraju od wielu lat już nieistniejącego, podtrzymywały tradycje oraz romantyczną wizję bohaterskiej walki za ojczyznę. Natomiast w czasie wojny wspierały, niekiedy znacząco, działalność militarną, organizując pomoc dla żołnierzy, opiekę nad rannymi itp., a w razie konieczności także biorąc bezpośredni udział w walkach. To zaangażowanie kobiet w odzyskanie niepodległości było ważnym argumentem za przyznaniem kobietom równych praw politycznych, a precyzyjniej mówiąc – nieróżnicowaniem tych praw ze względu na płeć.

Kobiety z parasolkami 

Dwa lata temu parasolka stała się symbolem kobiecych protestów przeciwko ograniczaniu praw reprodukcyjnych. Także 100 lat wcześniej kobiety z parasolkami walczyły o swoje prawa.

Mimo wyżej opisanych okoliczności zmiana przepisów nie dokonałaby się w 1918 r., gdyby nie kobiecy ruch emancypacyjny. Jeszcze przed I wojną odbywały się zjazdy kobiet, wydawano czasopisma nawołujące do równouprawnienia, odbywały się tajne wykłady, zabiegano o poparcie. Działalność ta być może nie doprowadziłaby do zmiany prawa już w tym czasie w wyniku debaty politycznej. Decyzje nie zapadały jednak w zwykłym trybie, bowiem okoliczności były szczególne. Polki domagały się praw wyborczych w sytuacji, gdy polskie państwo dopiero się tworzyło – a to dawało inne możliwości.

Naczelnik państwa, Józef Piłsudski osobiście nie był zwolennikiem nadania kobietom praw wyborczych, mimo iż takie ustalenia znalazły się w manifeście lewicowego rządu Daszyńskiego. W domu miał jednak żonę określającą siebie jako feministkę, a pod domem… kobiety z parasolkami. Polskie emancypantki przybyły bowiem do domu Piłsudskiego z postulatami równych praw. Nie zostały wpuszczone i długi czas stały na zewnątrz w zimny listopadowy wieczór, o swojej obecności przypominając stukaniem parasolkami w okna. Kilkanaście dni później, w dniu 28 listopada 1918 r., Naczelnik Państwa wydał dekret o ordynacji wyborczej do Sejmu ustawodawczego przyznający prawa wyborcze czynne i bierne wszystkim obywatelom mającym ukończone 21 lat, bez różnicy płci. Na mocy tych przepisów w pierwszym sejmie II RP zasiadło 8 posłanek reprezentujących niemal wszystkie opcje polityczne.

Nieróżnicowanie praw politycznych ze względu na płeć w zasadzie nie było kwestionowane przez żadną z sił politycznych i zostało wpisane do uchwalonej niespełna 2,5 roku później konstytucji. Socjaliści nie mogli się z tego wycofać, bo chcieli być postrzegani jako zwolennicy postępu. Z kolei środowiska prawicowe dostrzegały, że kobiety zwykle są bardziej konserwatywne i religijne, a zatem w większym stopniu poszerzą grono ich wyborców. Dlatego normy te – chociaż wprowadzone do porządku prawnego tworzącego się państwa w sposób autorytarny i bez politycznych dyskusji – nie budziły tak wielu kontrowersji, jak niewiele wcześniejsze gorące spory dotyczące dopuszczenia kobiet do studiowania na uniwersytetach.

Długa droga

Oczywiście przyznanie kobietom praw wyborczych nie pociągnęło za sobą zrównania wszystkich praw kobiet i mężczyzn. Młode państwo z punktu widzenia prawnego stanowiło zlepek aż pięciu porządków prawnych. Unifikację prawa postanowiono przeprowadzić poprzez stopniowe tworzenie własnych przepisów, co powodowało, że przez wiele lat funkcjonowały jeszcze stare regulacje wyborcze. Z czasem prawo i rzeczywistość zmieniały się i w kolejnych dziedzinach prawo przestawało różnicować uprawnienia i obowiązki człowieka w jednakowych sytuacjach w zależności od płci.

Uznając prawa polityczne kobiet za oczywistość, zapominamy, że dzisiejsza koncepcja praw człowieka – a do tych należą prawa kobiet – ma bardzo krótką historię. Przez większość dziejów ludzkości pozycja kobiet, ale i innych grup społecznych, była znacząco gorsza.

Dlatego warto pamiętać, że 28 listopada 1918 r. ponad połowa obywateli polskich została po raz pierwszy dopuszczona do możliwości współdecydowania o swoim kraju. Rocznicę tego wydarzenia w Tarnobrzegu uczciły uczennice Szkoły Ponadgimnazjalnej Nr 2, m.in. przechodząc z transparentami przez miasto. Nie zabrakło także parasolek.

Iwona Dybus-Grosicka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *